To jeszcze smutek? Czy już depresja…?

Depresja, czyli choroba duszy. Przez lata bagatelizowana. W obszarze schorzeń traktowana po macoszemu, leżąca gdzieś odłogiem, a nawet niewidzialna. Dopiero od niedawna dyskutujemy szerzej o zagrożeniach związanych z depresją. Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że do 2030 roku tytułowa choroba będzie jednym z najczęściej diagnozowanych schorzeń w skali globu.

Depresję może mieć praktycznie każdy. Zarówno kilkulatek (1% dzieci w wieku przedszkolnym ma depresję), jak i osoba w wieku senioralnym (26% osób pomiędzy 60. a 106. rokiem życia ma objawy depresyjne). O przedszkolakach i osobach starszych nie mówi się często w kontekście tytułowego schorzenia. W przypadku kilkulatków mylące mogą być objawy depresyjne, które najczęściej ujawniają się w formie dolegliwości somatycznych – np. bóle brzucha, nudności, duszności, kołatanie serca czy problemy ze snem. Kłopot w tym, że przedszkolak posiada mniejszą zdolność mówienia wprost o swoich emocjach. Poniekąd jak osoby starsze.

Proces starzenia to pasmo zmian na poziomie fizjologicznym oraz psychologicznym. W podeszłym wieku zachodzą zmiany w mózgu – spadają niektóre hormony, a wszystko to wpływa na równowagę psychiczną i może prowadzić do depresji. Występujące objawy często zrzucamy na karb starzenia. Ot – jest humorzasty, bo się postarzał. Lub – jest smutna, bo starość i samotność ją dopadła. Sami seniorzy nie zawsze są w stanie opowiedzieć o swoich emocjach. Dzieje się tak z przyczyn fizycznych (np. określonych chorób), ale też może wynikać z ich podejścia. Bo zapewne spotkaliście z sytuacją w której osoba w wieku senioralnym mówi, że nie chce stanowić problemu.

Warto podkreślić i zapamiętać – depresja może dotknąć praktycznie każdego – bez względu na wiek.

Mam doła, mam zjazd, nie chcę mi się… Czasami traktujemy tego typu wypowiedzi w sposób nieznaczący. Nie zdajemy sobie sprawy, że pod płaszczem tych zdań może kryć się śmiertelne niebezpieczeństwo. Tak – śmiertelne, bo nieleczona depresja jest jedną z najczęstszych przyczyn samobójstw. Zaś sama depresja jest obecnie najczęstszą chorobą psychiczną. Zachorowalność roczna sięga dziś nawet 12%.

Objawy depresji

Po czym zatem rozpoznać depresję? Alarmującym powodem mogą być zmiany w nastroju. Przestajesz się cieszyć z rzeczy, które dawały ci dotychczas radość? Unikasz spotkań ze znajomymi? A może dotykają cię lęki lub napady płaczu? Wszystko to może świadczyć o depresji. Poczucie smutku i beznadziejności może mieć długotrwały charakter. Z czasem prowadzi do tego, że zawalamy pracę i obowiązki domowe. To kolejny – wyraźny sygnał, który powinien dać nam do myślenia i sprawić, że skonsultujemy swój stan ze specjalistą.

Objawy psychiczne to tylko część sygnałów mogących świadczyć o tytułowym schorzeniu. Należy wspomnieć również o objawach fizycznych. Do nich zaliczamy między innymi permanentne zmęczenie, bezsenność, bóle głowy, mięśni, brzucha czy problemy z trawieniem. Co ciekawe – istnieją badania, które informują o tym, że jednym z objawów może być również pogorszenie wzroku.

Jak widać choroba duszy może być też (i często jest) chorobą ciała. Jeśli dostrzegasz u siebie lub u kogoś bliskiego powyższe objawy – nie czekaj i skonsultuj się ze specjalistą.

Poprzedni artykuł

Pracodawcy Pomorza: Nadciąga kolejna odsłona cyklu ROZMOWY NA SZCZYCIE

Następny artykuł

ANKIETA z... Tomkiem Ciachorowskim

powiązane artykuły
Total
0
Share